Przejdź do treści
AgencjeModelingu.

Dla zamawiających obsadę

Modelka do sesji produktowej i jej dobór

Tekst dla marki, która zamawia zdjęcia do sklepu i chce wiedzieć, ile osób i ile dni naprawdę potrzebuje, zanim wyśle zapytanie do agencji.

Modelka do sesji produktowej to inne zamówienie niż modelka do kampanii wizerunkowej, choć zapytania do agencji brzmią zwykle tak samo. Przy zdjęciach produktowych liczy się tempo, powtarzalność i to, czy sylwetka pasuje do rozmiarówki, którą naprawdę sprzedajesz. Dzień zdjęciowy wycenia się osobno od licencji na wykorzystanie wizerunku, a te dwie pozycje potrafią różnić się od siebie wielokrotnie. Jeśli wyślesz zapytanie bez podania liczby ujęć, kanałów publikacji i czasu licencji, dostaniesz oferty, których nie da się porównać.

Czym różni się modelka do sesji produktowej od modelki modowej

W segmencie modowym obsadę dobiera się pod wizję: sylwetka, typ urody i sposób poruszania się mają budować obraz marki. Widełki wzrostu i wymiarów są wąskie, a nabór selektywny. W sesji produktowej priorytet jest inny: zdjęcie ma sprzedać konkretny egzemplarz konkretnego produktu w konkretnym rozmiarze, więc obsada musi ten rozmiar realnie nosić.

Stąd bierze się błąd, który kosztuje najwięcej. Marka zamawia obsadę o wymiarach modowych, a sprzedaje odzież w rozmiarach, których ta osoba nie nosi. Ubranie trzeba spinać z tyłu, na zdjęciu leży inaczej niż na kliencie, a zwroty rosną. Przy zdjęciach produktowych dopasowanie do rozmiarówki jest ważniejsze niż wzrost i to jest pierwsza rzecz, którą warto wpisać do zapytania.

Druga różnica dotyczy tempa. Dzień na planie produktowym to zwykle kilkadziesiąt kompletów, powtarzane ujęcia z tych samych trzech albo czterech pozycji i szybkie przebiórki. Osoba, która świetnie wypada w edytorialu, niekoniecznie utrzyma to tempo przez osiem godzin, i odwrotnie: doświadczona obsada e-commerce robi to sprawnie, bo zna ten rytm. W zapytaniu napisz wprost, ile kompletów przewidujesz na dzień, bo to filtruje kandydatury lepiej niż jakikolwiek opis typu urody.

Ile dni zdjęciowych naprawdę potrzebujesz

Liczbę dni policz od produktów, nie od budżetu. Weź liczbę indeksów do sfotografowania, pomnóż przez liczbę ujęć na indeks, a potem podziel przez realne tempo planu. Tempo zależy od tego, czy przebiórka wymaga pełnej zmiany stylizacji, czy tylko zmiany jednego elementu, i czy obsada zmienia się między setami.

  • liczba indeksów, które faktycznie wchodzą do tej sesji, a nie cała kolekcja
  • liczba ujęć na indeks: sama sylwetka, detal, ujęcie z tyłu, wersja na social
  • czas jednej przebiórki razem z poprawką włosów i makijażu
  • liczba osób na planie, bo dwie osoby na zmianę pozwalają fotografować jedną, gdy druga się przebiera
  • bufor na poprawki, który przy pierwszej współpracy z nową obsadą warto liczyć jako pełną godzinę

Praktyczna wskazówka: jeśli wynik wychodzi Ci na półtora dnia, zamów dwa krótsze dni zamiast jednego długiego z nadgodzinami. Nadgodziny na planie produktowym są najdroższą godziną w całym budżecie, bo płacisz jednocześnie za obsadę, za studio i za ekipę, a jakość ostatnich ujęć i tak spada. To jest najczęstszy powód, dla którego sesja mieści się w wycenie, a nie mieści się w rzeczywistości.

Z czego składa się wycena dnia zdjęciowego

W modelingu nie ma jednego cennika i nie podamy tu średnich stawek, bo ich nie zmierzyliśmy, a liczba wyjęta z kontekstu robi więcej szkody niż pożytku przy negocjacji. Warto natomiast wiedzieć, z jakich pozycji składa się oferta, bo dopiero wtedy widać, dlaczego dwie wyceny różnią się dwukrotnie przy tym samym opisie sesji.

  • czas pracy obsady: długość dnia zdjęciowego, liczona od stawienia się na planie, a nie od pierwszego ujęcia
  • licencja na wykorzystanie wizerunku: kanały, terytorium i czas publikacji, wyceniane osobno od czasu pracy
  • prowizja agencji, doliczana do stawki obsady albo zawarta w niej, i to trzeba ustalić wprost
  • dojazd i ewentualny nocleg, gdy plan jest poza miastem, w którym agencja ma obsadę
  • zasady i koszt pracy ponad ustalony czas, uzgodnione przed sesją, a nie w studiu
  • ewentualne zdjęcia próbne i to, czy w ogóle są płatne

Kolejność jest ważna. Poproś o rozbicie oferty na te pozycje, zamiast pytać o jedną kwotę za sesję. Agencja, która potrafi rozpisać wycenę, zwykle potrafi też dotrzymać terminu, bo ma rzeczywisty grafik obsady. Oferta w formie jednej liczby bez rozbicia jest sygnałem, że rozmowa o nadgodzinach i licencji dopiero przed Tobą, tyle że odbędzie się po zdjęciach.

Licencja na wizerunek, czyli pozycja, o której zapomina się najczęściej

Zapłata za dzień zdjęciowy nie daje Ci prawa do dowolnego używania zdjęć przez dowolny czas. To reguluje osobna zgoda na wykorzystanie wizerunku, a jej zakres jest realną pozycją kosztową. Sesja na kartę produktu w sklepie internetowym to inna licencja niż ta sama sesja użyta potem w płatnej reklamie, na billboardzie albo w kampanii w innym kraju.

  • kanały: sklep internetowy, marketplace, płatne reklamy, materiały drukowane, nośniki zewnętrzne
  • terytorium: Polska czy także rynki zagraniczne, na których sprzedajesz
  • czas publikacji i to, co dzieje się po jego upływie z materiałem już opublikowanym
  • wyłączność, czyli czy obsada może w tym czasie pracować dla konkurencji w tej samej kategorii

Zgoda bezterminowa i bez wskazania kanałów bywa przedstawiana jako formalność, ale nie jest standardem branżowym i dla obsady jest znacznie droższa niż wygląda. Dla Ciebie ryzyko leży po drugiej stronie: kampania sprzed dwóch lat wraca do obiegu, a licencja wygasła. Wpisanie dat do umowy zamyka sprawę po obu stronach.

Jeśli materiał ma trafić głównie na kanały społecznościowe i ma wyglądać na zrobiony przez użytkownika, a nie w studiu, to jest to zupełnie inne zamówienie i inna umowa. W tym wariancie zdjęcia i wideo powstają po stronie twórcy, a marka kupuje gotowy materiał razem z prawem do jego użycia, co porządkuje współpraca z twórcami o mniejszych zasięgach. Do karty produktu w sklepie nadal potrzebujesz jednak sesji studyjnej, bo tam liczy się powtarzalne tło i stała kolorystyka.

Co wpisać do zapytania, żeby dostać porównywalne wyceny

Agencje odpowiadają na to, co dostaną. Zapytanie w stylu „potrzebujemy modelki na sesję w przyszłym miesiącu" wraca z pytaniami albo z wyceną liczoną na wyrost, bo ktoś musi w niej zmieścić niewiadome. Komplet danych skraca tę wymianę do jednej wiadomości.

  • typ sesji i przeznaczenie zdjęć: karta produktu, lookbook, kampania, materiał na social
  • rozmiarówka, którą obsada ma realnie nosić, i zakres wymiarów, jeśli jest istotny
  • liczba indeksów i liczba ujęć na indeks, czyli to, co określa tempo dnia
  • data, miasto i adres planu oraz godzina stawienia się na miejscu
  • długość dnia zdjęciowego i zasady pracy ponad ten czas
  • zakres licencji: kanały, terytorium, czas, ewentualna wyłączność
  • kto zapewnia stylizację, makijaż i fryzurę oraz czy ten czas wlicza się do dnia pracy
  • termin płatności i forma rozliczenia

Ten sam komplet danych zbiera brief po stronie zamawiającego, który opisujemy na stronie dla marek i producentów. Jeśli szukasz obsady w konkretnym mieście, zacznij od katalogu agencji według miasta, a potem wyślij jedno zapytanie do kilku z nich. Różnice w odpowiedziach powiedzą Ci o tych agencjach więcej niż ich strony. Przy biżuterii, kosmetykach i elektronice często wystarczą same dłonie w kadrze, a wtedy zamówienie opisuje się inaczej, co pokazujemy we wpisie o modelce dłoni do zdjęć produktowych.

Sygnały ostrzegawcze po obu stronach

Rynek sesji produktowych jest w Polsce rozdrobniony i obok agencji działają w nim pośrednicy bez zaplecza. Kilka sygnałów powtarza się na tyle często, że warto je znać, zanim podpiszesz zamówienie.

  • brak rozbicia wyceny na czas pracy i licencję, przy jednoczesnym pośpiechu przy podpisie
  • obsada przedstawiona wyłącznie zdjęciami z portfolio, bez aktualnych wymiarów i rozmiarów
  • odmowa podania, kto konkretnie przyjedzie na plan, do dnia przed sesją
  • brak zapisu o zastępstwie, mimo że sesja ma jedną datę i wynajęte studio
  • propozycja rozliczenia wyłącznie gotówką i bez umowy przy zleceniu komercyjnym

Po stronie obsady sygnały są symetryczne i dobrze je znać, jeśli chcesz pracować z agencjami, które traktują ludzi poważnie. Najczęstszy z nich, czyli żądanie opłaty przed jakąkolwiek pracą, opisujemy we wpisie o płatnych zdjęciach jako czerwonej fladze. Komplet parametrów, o który pytasz w zapytaniu, znajdziesz z kolei w tekście o wymiarach w karcie modelki.

Ile kosztuje modelka do sesji zdjęciowej

Nie ma stawki minimalnej ani sztywnego cennika, a kwota jest wypadkową długości dnia, zakresu licencji, doświadczenia obsady i miasta. Dlatego pytanie o samą cenę prawie zawsze wraca z pytaniem o szczegóły. Szybszą drogą jest wysłanie kompletnego zapytania do trzech agencji i porównanie rozbitych ofert, bo dopiero zestawienie tych samych pozycji pokazuje, co jest w rynku, a co nim nie jest.

Czy potrzebuję umowy z modelką

Przy zleceniu komercyjnym tak, i to niezależnie od kwoty. Umowa nie musi być długa. Musi odpowiadać na cztery pytania: co obejmuje dzień pracy, ile ten dzień trwa, ile wynosi wynagrodzenie razem z zasadami nadgodzin i na jakich polach oraz jak długo możesz używać wizerunku. Bez tego ostatniego punktu kupujesz zdjęcia, których nie wiadomo, jak długo wolno Ci używać, a to jest ryzyko, które ujawnia się dopiero przy drugiej kampanii.

Kto płaci za zdjęcia próbne

W uczciwym układzie zdjęcia próbne albo nie są potrzebne, albo są opłacone przez zamawiającego jako krótkie zlecenie. Sytuacja, w której to kandydatka płaci za sesję, żeby w ogóle zostać zgłoszona do zlecenia, jest w tej branży sygnałem ostrzegawczym i nie jest standardem, mimo że bywa tak przedstawiana. Jako marka nie masz powodu w takim układzie uczestniczyć, bo płacisz wtedy za portfolio, a nie za swoje zdjęcia.

Szukasz obsady

Przeglądaj agencje według miasta i kategorii, a zgłoszenie wyślij w jednym standardzie danych do kilku naraz.

Przeglądaj katalog agencji

Następny krok

Wyślij brief do agencji w swoim mieście.

Zacznij od strony miasta, w którym odbywa się zlecenie. Ten sam brief wysłany do kilku agencji daje wyceny, które da się porównać pozycja po pozycji.

Wybierz agencje z katalogu
Zbuduj swoją kartę